Klimat cd2
niowych Prus znalazł wyraz nawet w nazwie oficjalnej: do XIX w. ziemie te nosiły nazwę Die polnischen Aemter. Nazwa Mazury pojawiła się dopiero po rozbiorach, już w XIX w. i stanowiła powrót do nazwy plemiennej (po raz pierwszy zastosowano taktykę znaną z czasów ostatniej wojny — Goralenvolk). Mazurom wmawiano, że są odrębną narodowością, powstałą ze zmieszania różnych elementów etnicznych, nie mających związku z Polską. Prowadzona bezpardonowo germanizacja była z trudem i bohater-stwem odpierana przez coraz mniej' liczne, stawiające opór jednostki. Symbolem tej walki o polskość stały się nazwiska Kętrzyńskiego, Kajki i innych.
Historia nie oszczędzała ziemi puszczańskiej. „Nie było klęski, która by się tędy nie przewaliła, armii, która by nie stratowała pól, ognia, który by nie strawił po kilkakroć każdej mieściny; morowego powietrza, które nie kładłoby ludzi pokotem, jak ów pa-miętny rok 1709, kiedy w Piszu naliczono pozostałych przy życiu zaledwie 15 mieszkańców. Najczarniejszy był chyba wiek XVII, kiedy to w trakcie wojny polsko-szwedzkiej niewierność elektora Fryderyka Wilhelma sprowadziła na ~kraj straszne nieszczęścia. Mszcząc się na wiarołomnym lenniku, hetman Wincenty Gosiewski wraz z wspomagającymi Polskę oddziałami tatarskimi zaatakował Prusy i w październiku 1656 roku pod Prostkami pobił na głowę wojska szwedzkie i elektorskie. Umowy z Tatarami dawały im prawo brania w jasyr i plądrowania nieprzyjacielskiej ziemi. Dzikie oddziały wtargnęły wtedy do Prus na zwinnych, małych konikach, łupiąc całe południowe pobrzeże od Działdowa i Szczytna po Ełk i Gołdap. Trzynaście miast padło pastwą pożaru, około 250 wsi zrównały popioły z ziemią, tysiące ludzi poległo, tysiące powędrowało w jasyr. Jakby nie było dosyć złego, najbliższe lata zaznaczyły się niebywałym głodem, ludzie marli jak muchy. 1 znów kraj przybrał wygląd pustyni, znów go trzeba było kolonizować, znów brakło ochoczych Niemców i tylko chłop polski, jakby odwiecznym wiedziony instynktem, szedł tutaj na swoje". (Eugeniusz Paukszta: Warmia i Mazury, 1975).
Przez długie lata, zbyt długie, Polska odwracała się od ziemi
mazurskiej, pozostawiając ją samą sobie. O tych dramatycznych
jej dziejach pisał Melchior Wańkowicz (Na tropach Smętka): „Nie'
jestem zwolennikiem historiozoficznego przekomarzania się. Ale
uważam, że uświadomienie sobie faktu, że ludność polska siedzi
na tych ziemiach od siedmiuset lat i od siedmiuset lat daje so
bie radę bez opieki polskiej, może i ipowinno mieć w społeczeń
stwie polskim miejsce. Nie tylko, by umocnić jego wiarę. Ale i aby
postawić przed świadomością odpowiedzialność za to, że nie
spełnione od siedmiuset lat pożądania Niemczyzny, nie spełnio
ne od upadku Polski — teraz, za czasów, za które my jesteśmy
odpowiedzialni, spełnić się mogą". Po klęsce hitlerowskich Nie
miec ziemia mazurska, a z nią i Puszcza Piska, znalazły się w
granicach Polski.
Gospodarka leśna w puszczy zaczęła się już w XVI w. Puszczę
cdzielono wtedy ma ostępy powołano ludzi, których zadaniem
by! nadzór nad lasem. W ikońcu XVII w. wprowadzono urzędy
nadleśniczych i regularną służbę leśną. Do 2 poł. XVIII w. gos-
odarka leśna była niezwykle rabunkowa. Rozwijano ■ przemysł
eśny, powstawały smolarnie, dziegciarnie i węglarnie. W oparciu
pokłady rudy darniowej zaczęły pracować kuźnice i hamernie,
w XIX w. huta w Wądołku. Rozmiary puszczy były jednak wciąż
uże, znajdowali w niej schronienie zbójnicy, z których najbardziej
nanym był Rydelek, działający w 1 poł. XVIII w.; dawał się on
we znaki bogatym mieszkańcom Pisza i jego władzom, którym do
ońca nie udało się pochwycić sprytnego „króla" zbójeckiego.
'W tym okresie wycięto niemal zupełnie drzewostany liściaste,
na ich miejsce wprowadzono wyłącznie gatunki iglaste. Spowo
□ wało to zmniejszenie odporności puszczy na klęski: wyniszczały
ją pożary i masowo pojawiające się szkodniki owadzie. Dopiero
XX w., gdy lasy puszczańskie zostały uznane za atrakcyjny teren
owiecki, wprowadzono bardziej racjonalną gospodarkę. Przedłużono
iek drzewostanów rębnych. Puszcza zaczęła przychodzić do siebie,
zisiaj do zrębu przeznacza się drzewostany sosnowe w wieku
20 lat, świerkowe w wieku 100 lat, dęby tnie się gdy osiągną wiek
40 lat, a olsze i brzozy — 80 lat. >
Ochrona przyrody. Dzisiejsza Puszcza Piska jest przede wszystkim
ospodarstwem 'leśnym i łowieckim. Część puszczy znalazła si.ę
grancach Mazurskiego Parku Krajobrazowego, utworzonego w
973 r. w celu ochrony środowiska przyrodniczego najcenniejszych
ragmentów Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, Pojezierza Mazur
kiego i Równiny Mazurskiej. Powierzchnia parku wynosi 40 626 ha,
tym 18 tys. ha lasów, 15 tys. ha wód i ok. 7 tys. ha terenów
otwartych. Na obszarze parkowym znajduje się 7 rezerwatów przy
rody: „Czapliniec", „Jezioro Lisunie", „Jezioro Łuknajno", „Jezioro
Warnołty", ..Strzałowo" „Królewska Sosna" i „Zakręt". W bezpo
edńim sąsiedztwie dwa inne rezerwaty: rezerwat krajobrazowy
ezioro Nidzkie" i faunistyczny „Czaplisko — Ławny Lasek". Roz
□żane jest przekształcenie parku krajobrazowego w park naro
owy, co będzie się w'qzać ze zmianą sposobu gospodarowania,
p. likwidacją zrębów zupełnych, polowań i innymi zaostrzeniami
zakresie ochrony przyrody.
Nade wszystko Puszcza Piska jest atrakcyjnym terenem wypo
czynkowo-turystycznym. W czasie wędrówki pieszej, wycieczki ko
rskiej lub samochodowej, spływu kajakowego lub rejsu żeglar
iego należy jednak pamiętać o konieczności stosowania się do
przepisów o ochronie przyrody tego obszaru, ponieważ jest to je
en z najcenniejszych przyrodniczo i krajobrazowo fragmentów
raju.
Przejazd samochodów i parkowanie dozwolone jest tylko w miej
scach wyznaczonych. Biwakowanie w namiotach dopuszczane jest